Wróciłam niedawno z Eucharystii, na której w ramach homili czytany był list pasterski Episkopatu Polski w 100. rocznicę poświęcenia Narodu Polskiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Już w najbliższy piątek będziemy świętowac:) I przeogromnie się z tej okazji cieszę. Dwa lata temu na rekolekcjach ignacjańskich na IV Tygodniu w Czechowicach Dziedzicach odkryłam Serce Jezusa… A raczej Najświetsze Serce Jezusa odkryło mnie, dlatego też z wielką uwagą słuchałam dzisiaj głosu biskupów polskich na tę okoliczność. Wszystko byłoby ok, gdyby nie jeden mały szczegół… Ani jednego słowa o Rozalii Celekównie:((( Dlaczego?

Dlaczego w tym ważnym liście, który przybliża wiernym historię tego wiekiego święta nie znalazła się informacja o Rozalii? W zamian za to w liście znalazło sie wiele wzmianek o tym, jak polscy biskupi przyczynili się do kultu Serca Jezusowego w Polsce. A także o tym, jak biskupi w różnych momentach dziejów naszej Ojczyzny, dokonywali poświęcenia i oddania naszego kraju Sercu Jezusowemu. To prawda, więc nie będę tu polemizować. Natomiast w moim odczuciu ten list (tak jakby trochę w odniesieniu do aktualnej sytuacji w Kościele) chce podreperować autorytet biskupstwa w Polsce. Tak to odebrałam.

I nadal nie rozumiem, dlaczego nie wspomniano w nim o Rozalii … Skromnie uważam, że to strasznie smutne i niesprawiedliwe:((( Wspomniano o św. Faustynie oraz o św. Małgorzacie Marii Alacoque. Czyżby pominięto Rozalię ze względu na to, że nie jest jeszcze świetą Kościoła katolickiego? A może zignorowano jej osobę ponieważ często łączy się jej postać z źle pojętym dziełem intronizacji Jezusa na Króla Polski? Nie wiem i nie rozumiem… Mamy własną mistyczkę związaną z Sercem Jezusa, a biskupi w Polsce o niej zapomnieli:(((

Jeżeli mało wiesz o Rozalii, tutaj możesz dowiedzieć się więcej:  https://www.rozalia.krakow.pl

A tutaj jest do przeczytania list: https://www.niedziela.pl/artykul/68715/List-Episkopatu-Polski-w-100-Rocznice